All posts tagged: wycinanki

Etnoweekend w Przybyszówce

                 Etnoweekend – pokazy, warsztaty i zabawa taneczna, pod takim hasłem w Rzeszowskim Domu Kultury filia Przybyszówka, 18 listopada 2018 r. odbyła się impreza mająca na celu przybliżenie kultury Lasowiaków. W programie były liczne atrakcje, zarówno dla dzieci jak i dorosłych m.in.: warsztaty artystyczne, pokaz filmów, występy zespołów artystycznych, konkurs kulinarny i zabawa taneczna w rytmach etno.  Został też odsłonięty mural wykonany przez znanego artystę  Arkadiusza Andrejkowa,  przedstawiający portret Franciszka Kotuli. Impreza z takim rozmachem wymaga zaangażowania wielu osób,  aby wszystko przebiegało jak należy osobiście  czuwał  kierownik tej placówki pan Marcin Sopel. Mnie zaproszono w podwójnym charakterze,  jako prowadzącą warsztaty plastyczne i jako członka Jury w konkursie kulinarnym „Jesień w kuchni lasowiackiej”. Prowadzenie warsztatów to dla mnie żadna nowość, ale jako jurorka w konkursie kulinarnym pracowałam pierwszy raz. Jak się okazało wcale nie jest to łatwa rola, zwłaszcza że wszystkie potrawy były smaczne i pięknie podane, a stoły tematycznie udekorowane  własnoręcznie wykonanymi ozdobami. Dobrze, że przewodniczącą Jury była znana ekspertka kuchni lasowiackiej Janina Olszowy z Kolbuszowej i mogłam skorzystać z jej  …

Jarmark Jagieloński w Lublinie

         Przez trzy dni tj. 17 -19 sierpnia 2018 r., Stare Miasto w Lublinie i nie tylko Stare Miasto, tętniło jarmarcznym życiem. Kto nie był niech żałuje. Nie będę się rozpisywała, bo tego nie da się opisać, tam trzeba być i doświadczyć. Bo Jarmark, to nie tylko stragany, chociaż to właśnie one dodają klimatu wydarzeniu, a do Lublina przyjechali prawdziwi mistrzowie w swoich dziedzinach, nie tylko z Polski, ale też z Litwy, Ukrainy, Białorusi, Węgier i Słowacji, a nawet z Bułgarii, Szwecji i Maroka. Jarmark to też muzyka, zapachy, smaki, a przede wszystkim ludzie z którymi można się spotkać, pogadać i potańczyć. Podczas Jarmarku każdego dnia odbywały się też liczne darmowe warsztaty, koncerty i potańcówki, które kończyły się się późną nocą. Można śmiało zaliczyć Jarmark Jagieloński 2018 do udanych imprez, a organizatorom Jarmarku pogratulować świetnej organizacji. Fot. Katarzyna Brzyska.

Wystawa ,,Cuda wianki, cuda niewidy”

             W Tarnobrzeskim Domu Kultury od 20 lutego do 27 kwietnia 2018 r. można oglądać niezwykłą wystawę. Autorką wystawianych prac jest artystka  z Warszawy, pani Marianna Oklejak, która sięga do rodzimego folkloru i umiejętnie korzysta z jego ogromnego bogactwa.  Polska kultura ludowa to piękne obrzędy, ogromna różnorodność strojów regionalnych i barw,  zapierająca dech w piersiach muzyka.  Artystka swoimi ilustracjami udowadnia, że folklor w Polsce jest ciągle żywy i warto pielęgnować nasze  tradycje.    

Wycinanki lasowiackie

                   Jedną z dziedzin plastycznych w sztuce ludowej jest wycinanka, czyli ozdoba wycięta ostrymi nożyczkami z papieru. Wycinanki wykonuje się bez uprzednich szkiców, dlatego za każdym razem wychodzą inne.  W Polsce znana jest od ponad stu pięćdziesięciu lat i wiąże się to z pojawieniem w sprzedaży kolorowych papierów. U Lasowiaków wycinanka pojawiła się znacznie później i nie była zbytnio rozpowszechniona. W innych regionach Polski wycinanki były barwne, często wielobarwne, natomiast wycinanki lasowiackie były jednobarwne, najczęściej białe, czasem szare lub beżowe. Przyklejano je bezpośrednio do belek stropowych chałupy, które były okopcone i miały ciemny kolor, wycinanki z białych papierów były lepiej widoczne.  Inna sprawa,  że o papier było bardzo trudno. Jak opowiadała mi pani M. Kozłowa, której wycinanki prezentuję, ozdoby robiła z czego się dało, nawet z papieru pochodzącego z torebki po cukrze.  Niektórzy naukowcy zajmujący się badaniem twórczości ludowej, białych wycinanek w ogóle nie zaliczają do sztuki. Oprócz tego, że wycinankami ozdabiano belki,  przyozdabiano nimi obrazy i krzyże, wtedy przyklejano  je  symetrycznie po obu stronach.  Istniały też …

Zdobnictwo chaty lasowiackiej

         Zdobnictwo w chałupach wiejskich u Lasowiaków, datuje się od drugiej połowy XIX w., bo dopiero wtedy zaczęto wprowadzać kominy i zanikały tzw. kurne chaty. W czasach kiedy istniały zadymione chałupy, dekorowanie mijało się z celem. Jednymi z pierwszych dekoracyjnych elementów izb lasowiackich były krzyżyki i obrazy, które przyozdabiano w różnoraki sposób. W okolicy Tarnobrzega najmodniejsze było zdobienie obrazów girlandami zrobionymi z bibuły i sercami wykonanymi w formie przestrzennej, które wieszano symetrycznie po obu stronach obrazów.        Popularne było też zdobienie izby pająkami, które wykonywano na święta lub uroczystości rodzinne np. na wesele, czy chrzciny. We wsi Cygany pająki robiono ze słomy, z grochu i z bibuły. Pani Maria Kozłowa opowiadała mi, że używano też piór. Wycinanki lasowiackie wykonywane były z białego papieru i naklejano je bezpośrednio do belek na suficie lub zdobiono nimi półki. W późniejszym czasie zaczęto wykonywać tzw. malowanki, nazywane też dywanami lub makatkami. Zawieszano je nad łóżkiem, służyły jako ozdoba i jednocześnie spełniały funkcję ochronną. Najczęściej spotykanym tematem w plastyce Lasowiaków z okolic Tarnobrzega były kwiaty, …