Wszystkie wpisy skatalogowane pod hasłem: Wieś

Niedzielna wycieczka

        Pobyt w  Bieszczadach przeważnie kojarzy nam się z wędrówkami po połoninach. Są jednak dni kiedy nie mamy ochoty na wyprawę w góry i wtedy można pozwiedzać bieszczadzkie miejscowości. Tak też było ze mną. W pewną wrześniową niedzielę wybrałam się do Zawozu, miejscowości położonej w gminie Solina. Jest to niezbyt duża miejscowość o charakterze wypoczynkowym. Można tutaj wynająć domki  letniskowe lub np. rowery wodne. Następnie udałam się do Polańczyka, miejscowości o charakterze wczasowo – uzdrowiskowym, położonej również w gminie Solina, chodź siedziba gminy znajduje się właśnie w Polańczyku. Pogoda w tym czasie znacznie uległa poprawie i z punktu widokowego w Polańczyku mogłam zachwycać się  piękną panoramą. Tak więc tego dnia nakarmiłam swoje oczy pięknymi widokami. Zresztą zobaczcie sami. Zawóz Polańczyk

Melodie Roztocza

                 Na Festiwal F A N F A R A. Muzyka tradycyjna  Roztocza do Chłopkowa , wybrałam się trochę z przekory. Moi znajomi narzekali, że daleko, że nie mają czasu itd., dla mnie jeśli już coś mnie zainteresuje, odległość nie ma znaczenia. Ciekawa byłam co to za miejscowość, w której odbywa się Festiwal Fanfara, no i chciałam na żywo posłuchać Orkiestry ze Zdziłowic, spotkać znajomych. Wyjechałam w piątek wieczorem, tak by zdążyć na koncert mający odbyć się przed potańcówką. Za Frampolem zerwała się nawigacja i dalej mogłam tylko liczyć na wskazówki napotkanych po drodze ludzi. Kiedy dojechałam na miejsce słońce właśnie zaszło za pagórki. W samym Chłopkowie nie było trudno trafić na miejsce Festiwalu. Na przeciwko kościoła znajduje się Agroturystyka ,,Pod lipą” . W ogrodzie widać było parę  namiotów i przechadzających się uczestników Festiwalu. Na początku było spokojnie, większość  odpoczywała po warsztatach, lub spotykała się w podgrupach. Impreza nabrała tempa po przybyciu Orkiestry Dętej ze Zdziłowic. Najpierw odbył się koncert, podczas którego wystąpił zespół ,,Kocudzanki” z Kodzucy i męski zespół …

Warsztaty śpiewu obrzędowego – lasowiackie pieśni obrzędowe z repertuaru Marii Kozłowej z dawnego Machowa

         Od 19 maja do 20 października 2018 r. w miejscowości Cygany kontynuowany jest projekt  Warsztaty śpiewu obrzędowego – lasowiackie pieśni obrzędowe z repertuaru Marii Kozłowej z dawnego Machowa pt. ,,Ej kołem wionku”. Warsztaty te realizowane są przez Stowarzyszenie na Rzecz Ekorozwoju Wsi Cygany w ramach programu Instytutu Muzyki i Tańca pod nazwą „Szkoła mistrzów tradycji”.  Pomysłodawczynią projektu i prowadzącą warsztaty jest Zofia Dąbrowska – badaczka i kontynuatorka tradycji lasowiackich, uczennica wybitnej znawczyni i propagatorki kultury lasowiackiej, Marii Kozłowej. Założycielka Zespołu Cyganianki i Regionalnego Zespołu Dziecięcego Rutka. Oba zespoły prowadziła w latach 1997- 2002 w Cyganach. W latach 2003 – 2014 była solistką najpierw Kapeli Ludowej, a później Kapeli nad Łęgiem w Gorzycach. Uczestniczka wielu warsztatów śpiewu i tańca tradycyjnego.                Warsztaty  polegają na nauce pieśni obrzędowych w bezpośrednim przekazie mistrz-uczeń i ich dokumentowaniu. Celem projektu jest też upowszechnianie tradycyjnych technik wykonawczych. Projekt ma zasięg ogólnopolski.   Region lasowiacki charakteryzuje się ogromnym bogactwem pieśni o niespotykanych gdzie indziej tekstach i ciekawej, archaicznej melodyce. Pieśni  wprowadzane podczas warsztatów, pochodzą …

XVII Powojenne Targi Końskie w Lutowiskach

        7 lipca w bieszczadzkiej miejscowości Lutowiska, turyści mogli zobaczyli niezwykłą paradę 100 koni, którą zorganizowano na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Parada przeszła główną ulicą Lutowisk, prowadzona przez Dziewczęcą Orkiestrę Dętą z Rzeszowa. Tego dnia bowiem, miała miejsce impreza o nazwie  XVII Powojenne Targi Końskie nawiązująca do przedwojennej tradycji organizowania jarmarków w Lutowiskach. Podczas targów oprócz parady  100 koni (podobno było 108), były też pokazy takie jak: pokaz jazdy konnej z elementami dżygitówki i łucznictwa konnego, psychopedagogicznej jazdy konnej i pokaz koni arabskich, sposobów naturalnego układania konia oraz użytkowania konia. Przez cały dzień trwały  targi rękodzieła artystycznego i ludowego, kiermasz jadła regionalnego, występy zespołów i kapel ludowych.

Polana-wieś w Bieszczadach

          Polana to jedna z najstarszych wsi bieszczadzkich, powstała w połowie XV wieku za czasów panowania Kazimierza Jagielończyka. Położona jest w gminie Czarna, u podnóża Otrytu, w dolinie potoków Czarny i Głuchy. W miejscowości tej znajduje się  Cerkiew św. Mikołaja – zabytek Szlaku Architektury Drewnianej.Jest to najprawdopodobniej najstarsza cerkiew w polskich Bieszczadach. Została wzniesiona w XVI lub XVII wieku jako rzymskokatolicka kaplica dworska. Zmieniali się właściciele tej budowli i jej przeznaczenie. Był czas, że służyła  jako magazyn na zboże. Od roku 1969 użytkowana była przez kościół rzymskokatolicki. W 1982 r. w Polanie reaktywowano rzymskokatolicką Parafię Przemienienia Pańskiego i w 1998 roku rozpoczęto budowę nowej świątyni parafialnej. Do tego czasu, jako świątynię wykorzystywano wspomnianą cerkiew.  W niewielkiej odległości od cerkwi usytuowana jest drewniana dzwonnica, a wokół cerkwi zachowało się kilkanaście dawnych nagrobków. We wsi znajduje się wiele starych, potężnych lip, które z całą pewnością zasługują na miano zabytków przyrody. Warto odwiedzić tą wioskę, bo oprócz wspomnianych budowli,  piękne są też pejzaże, a powietrze i woda czyste, o czym świadczy bujna roślinność i liczne żeremia na rzece.

Malowanki lasowiackie

              Pisałam już o symbolach i o plastyce w kulturze Lasowiaków. Dzisiaj zajmę się jedną z młodszych dziedzin sztuk plastycznych na terenie północnego regionu lasowiackiego – malowankami. Prawdopodobnie rozpowszechniły się dopiero po drugiej wojnie światowej. Jak dowiedziałam się podczas badań terenowych, w okolicach Tarnobrzega takie ozdoby na zamówienie  malowały panie z Jadachów, których  niestety  nie znam nazwisk i wszechstronnie uzdolniona twórczyni ludowa Maria Kozłowa z Machowa. Malowankami lub ,,dywanami” nazywano rodzaj makatek malowanych na sztywniku, częściej malunki na papierze pakunkowym. Dekorowano nimi wnętrza chałup, malunki o większych formatach przypinano nad łóżkiem, które oprócz tego, że zdobiły, pełniły też funkcję ochronną. Ściany wtedy były bielone wapnem i brudziły się od nich pierzyny. Jak mi opowiadała pewna rozmówczyni z Cyganów, do pani Kozłowej, kiedy jeszcze  mieszkała w Machowie, przyprowadzano  dzieci i młodzież, żeby uczyły się od niej  malarstwa. W latach dziewięćdziesiątych ja również bywałam u pani Marii Kozłowej głównie po to, by uczyć się pieśni lasowiackich, ale też po to, by czerpać od tej artystki wiedzę na temat zwyczajów, obrzędów i …

Ostatki w Poperczynie

W ostatnią sobotę Karnawału 2018 r. do Poperczyna k/Żółkiewki w woj. lubelskim, zjechali miłośnicy muzyki tradycyjnej, by wspólnie pomuzykować i potańczyć. Grali między innymi: Kapela Butrynów, Kapela Bornego z Podzamcza, Orkiestra Taneczna Bonanza, instrumentaliści muzykujący z Orkiestrą Jarmarku Jagielońskiego i z Orkiestrą Taboru Lubelskiego. Rolę wodzireja przyjął niezastąpiony Przemysław Łozowski, który wszystkich podrywał do szalonych tańców i zabaw. Organizatorami tego wydarzenia była Fundacja Borówek 27, a panie z miejscowego Koła Gospodyń zadbały o to, by nikomu nie zabrakło sił, serwując regionalne przysmaki. Atmosfera była bardzo rodzinna. A taką drewnianą podłogę jaką mają w gościnnej remizie w Poperczynie rzadko się spotyka. Nic więc dziwnego, że przyjeżdżają tutaj tancerze nawet z odległych miejscowości. .        

Warsztaty

,,Ej kołem wionku” – Warsztaty śpiewu obrzędowego z repertuaru Marii Kozłowej z dawnego Machowa   Zajęcia warsztatowe poświęcone będą nauce pieśni obrzędowych, głównie weselnych z regionu lasowiackiego i pracy nad techniką tzw. białym głosem. Region lasowiacki charakteryzuje się ogromnym bogactwem pieśni o niespotykanych gdzie indziej tekstach i ciekawej, archaicznej melodyce. Pieśni pochodzą ze zbiorów własnych prowadzącej warsztaty – Zofii Dąbrowskiej,  pozyskane podczas badań terenowych, jakie prowadzi  od 1990 roku. Są to pieśni z repertuaru legendarnej śpiewaczki Marii Kozłowej i zebrane od mieszkańców wsi z okolic Tarnobrzega. Dodatkową atrakcją dla uczestników warsztatów będzie zapoznanie z weselną plastyką obrzędową (rózga weselna, stroik (strojnik) panny młodej, bukieciki orszaku weselnego), zwiedzanie Izby Regionalnej im. Marii Kozłowej,  bezpośredni kontakt z mieszkańcami wsi, zajęcia w terenie.   Gdzie: Świetlica OSP we wsi Cygany, Gmina Nowa Dęba (10 km od Tarnobrzega). Prowadzenie: Zofia Dąbrowska – badaczka i kontynuatorka tradycji lasowiackich, uczennica wybitnej znawczyni   i propagatorki kultury lasowiackiej Marii Kozłowej z dawnego Machowa, założycielka Zespołu Cyganianki i Regionalnego Zespołu Dziecięcego Rutka, oba zespoły prowadziła w latach 1997- 2002. W latach 2003 – 2014 …

Rys historyczny OSP w Cyganach

Na podstawie wywiadów z mieszkańcami wsi Cygany,  obserwacji i własnych zapisów w kronice,  ,,Rys historyczny OSP w Cyganach” opracowała Zofia Sędyka (Dąbrowska) – członek OSP w Cyganach, Cygany, 22.02.2016 r. Powstanie Ochotniczej Straży Pożarnej w Cyganach, zwanej wówczas Ochotniczą Strażą Ogniową, datuje się na rok 1898. Na początku swojej działalności, strażacy dysponowali sprzętem gaśniczym w postaci: wiader, bosaków, tłumic, ręcznych, drewnianych sikawek i drewnianych drabin. Nie posiadali odzieży ochronnej, ani mundurów galowych. Ich strojem reprezentacyjnym były tzw. ,,kamziele” z brązowego sukna. Pierwszym komendantem był Andrzej Kozdęba. Niestety, nic więcej na jego temat nie wiadomo. Następnie komendantem został Kazimierz Wolan, który był jednocześnie wójtem wsi Cygany. Dzięki piastowanemu stanowisku, miał wpływ na pozytywne załatwienie wielu spraw, ważnych dla strażaków. Zakupiono między innymi mundury i rogatywki. W miejscu, gdzie obecnie znajduje się plac szkolny, wybudowano remizę, która pełniła funkcję świetlicy. Budynek był niewielki, drewniany, kryty już dachówką, ale bez powały, a podłoga wyłożona była z cegły. Obok postawiono dzwon, za pomocą którego zwoływano alarm. Dzwon na początku zawisł na drewnianej konstrukcji. Z czasem zmieniono ją na konstrukcję metalową, przetrwał aż …

Obrzędy rodzinne i pieśni z nimi związane

              W życiu człowieka są takie trzy główne momenty i uroczystości z nimi związane, podczas których towarzyszą mu inni ludzie tj. narodziny i chrzest, wesele i ślub, śmierć i pogrzeb. Dawniej w czasie tych uroczystości dbano o zachowanie licznych obrzędów, które miały spowodować przeniesienie konkretnych osób w inny stan. Noworodka w świat żywych, pannę, czy kawalera w stan małżeński i zmarłego w zaświaty. Wierzono, że bez dopełnienia wszystkich obrzędów, człowiek przenoszony do innego stanu pozostanie jakby w zawieszeniu i może stać się demonem, duchem, albo po prostu będzie nieszczęśliwy. Natomiast rodzinie i mieszkańcom tej wsi, którzy nie dopilnowali właściwego przebiegu uroczystości groziły jakieś klęski. Wszystkim wspomnianym obrzędom towarzyszył śpiew. Pieśni takie klasyfikuje się jako pieśni obrzędowe, niektórzy nazywają je pieśniami przejścia. U Lasowiaków w okolicy Tarnobrzega, najwięcej zachowało się pieśni weselnych, nieco mniej śpiewanych podczas czuwania przy zmarłym. Jeśli chodzi o pieśni związane z narodzinami dziecka i z chrztem, ja osobiście na terenie przeze mnie badanym, nie spotkałam.