Wszystkie wpisy skatalogowane pod hasłem: Cygany

,,Ej kołem wionku” – warsztaty śpiewu obrzędowego

         Od 19 maja do 20 października 2018 r. w miejscowości Cygany kontynuowany jest projekt  ,,Ej kołem wionku” – warsztaty śpiewu obrzędowego z regionu lasowiackiego. Warsztaty te realizowane są przez Stowarzyszenie na Rzecz Ekorozwoju Wsi Cygany w ramach programu Instytutu Muzyki i Tańca pod nazwą „Szkoła mistrzów tradycji”.  Pomysłodawczynią projektu i prowadzącą warsztaty jest Zofia Dąbrowska – badaczka i kontynuatorka tradycji lasowiackich, uczennica wybitnej znawczyni i propagatorki kultury lasowiackiej, Marii Kozłowej. Założycielka Zespołu Cyganianki i Regionalnego Zespołu Dziecięcego Rutka. Oba zespoły prowadziła w latach 1997- 2002 w Cyganach. W latach 2003 – 2014 była solistką najpierw Kapeli Ludowej, a później Kapeli nad Łęgiem w Gorzycach. Uczestniczka wielu warsztatów śpiewu i tańca tradycyjnego.         Warsztaty  polegają na nauce pieśni obrzędowych w bezpośrednim przekazie mistrz-uczeń i ich dokumentowaniu. Celem projektu jest też upowszechnianie tradycyjnych technik wykonawczych. Projekt ma zasięg ogólnopolski.   Region lasowiacki charakteryzuje się ogromnym bogactwem pieśni o niespotykanych gdzie indziej tekstach i ciekawej, archaicznej melodyce. Pieśni  wprowadzane podczas warsztatów, pochodzą ze zbiorów własnych prowadzącej warsztaty – Zofii Dąbrowskiej, pozyskane podczas badań …

Moja przygoda z kulturą lasowiacką

                Kiedy w 1985 roku, los rzucił mnie do miejscowości położonej  koło Tarnobrzega, nie wiedziałam nic o dawnej kulturze ludzi tam zamieszkujących. Ale już wkrótce nadarzyła się okazja, by poznać kulturę regionalną . Właśnie kończyłam Studia Podyplomowe na Wydziale Artystycznym na UMCS w Lublinie.  Na zaliczenie semestru dostałam temat pracy, który brzmiał ,,Napisz monografię twórcy ludowego z terenu swojego regionu”. Okazało się, że mieszkańcy Cygan, gdzie wówczas mieszkałam, nie mieli świadomości przynależności do regionu kulturowego i nie potrafili sprecyzować jak nazywa się region przez nich zamieszkiwany. Większość twierdziła, że to region rzeszowski. Kiedy pytałam o twórców, mówili, że takich u nich nie ma. Udałam się, więc do Tarnobrzeskiego Domu Kultury, gdzie poznałam artystę, rysownika pana Tomasza Staszewskiego, który umówił mnie z panią Marią Kozłową, wszechstronnie uzdolnioną artystką ludową, wielką miłośniczką i znawczynią kultury lasowiackiej. Tak rozpoczęła się moja przygoda z regionalizmem. Pani Maria Kozłowa była osobą z sercem na dłoni, dosłownie i w przenośni. Dosłownie, bo to ona wypromowała motyw serca lasowiackiego, a w przenośni dlatego, że była niezwykle …

Rękodzieło pani Teresy Zych

              Pani Teresa Zych jest mieszkanką wsi Cygany w Gminie Nowa Dęba. Od kilku lat zajmuje się rękodziełem. Na różne doroczne święta, przygotowuje rozmaite przedmioty dekoracyjne. Najwięcej tworzy przed Świętami Bożego Narodzenia i przed Wielkanocą. Swoimi wytworami obdarowuje najbliższych i znajomych. Domownicy cieszą się, że nie muszą wymyślać dekoracji, bo mają ich zawsze pod dostatkiem. Jak mówi, zajęcie to daje jej wiele radości i satysfakcji. Panią Zych odwiedziłam tuż przed Niedzielą Palmową, dlatego mogłam zachwycać się przede wszystkim palmami osobliwej urody. Nie zabrakło też jajek ozdobionych współczesnymi technikami, koszyczków robionych na szydełku i koszyków wykonanych z witek wierzby. Te ostatnie, jak się dowiedziałam robi mąż pani Teresy, Franciszek Zych. Wykonuje je z wierzby, bo w pobliżu nie ma nigdzie wikliny. Pani Teresa każdy koszyczek pięknie ozdabia szytymi przez siebie serwetkami. Jeden z nich przyozdobiony jest kłosami, jak mi wyjaśniła, przyozdobiła go tak na dożynki. Pokazała mi też jeden z wianuszków, jakie przygotowała latem dla dziewcząt asystujących przy wieńcu dożynkowym. Zarówno wspomniane wianki, jak  i palmy, uwite są z naturalnych …

Krzyż błagalny w Cyganach

                  Tak pani Maria Piwińska opisała historię jednego z krzyżów znajdujących się w Cyganach. Zamieszczone zdjęcie przedstawia pracę plastyczną z 2010 r., zgłoszoną przez uczennicę miejscowej szkoły – Klaudię Walską, na konkurs plastyczny ,,Osobliwości mojej miejscowości”.         Legendarny błagalny krzyż w Cyganach. Świadek historii. Krzyże i kapliczki przydrożne to obecnie pomniki kultury sakralnej. Żaden z nich nie powstał przypadkowo, każdy do czegoś nawołuje, przypomina o konkretnym zdarzeniu. Był rok 1920 (może 1924) i bardzo mokre lato. Ludzie mówili, leje i leje niemiłosiernie jak z cebra. Niektórzy stracili już nadzieję, czy zza czarnych chmur wyjrzy jeszcze oczekiwane złociste, życiodajne słońce. Krajobraz wioski przypominał miejsce opuszczone przez ludzi i Boga. Drogi błotniste nieprzejezdne, rowy przydrożne i pola pełne wody. Łany zbóż czerniejące, a zagony ziemniaków zatopione. Łąki przypominały błyszczące lustra wody, w których przeglądały się gdzieniegdzie wystające łodygi tymotki lub kostrzewy. Lud pracowity i bogobojny wierzył głęboko, że wioskę nawiedza potop. Modlono się żarliwie prosząc Boga o zmianę pogody. Co niektórzy głośno zawodzili o czekającym ich …

Archiwizacji cd.

         Postanowiłam, że w tym roku uporządkuję moje domowe archiwum dotyczące kultury lasowiackiej i utrwalę co się da, poprzez ich publikację. Tak też stopniowo czynię. Dzisiaj dokopałam się do tekstów pieśni przekazanych mi przez panią Marię Kozłową. Wiele z nich pani Kozłowa przepisywała dla mnie własnoręcznie po to, żebym podczas spotkania z nią, nie musiała tracić czasu na pisanie. Muszę tu wspomnieć, że charakter pisma miała piękny jak mało kto. Dzisiaj w dobie komputerów, nie przywiązuje się takiej uwagi do kaligrafii. Kiedy odwiedzałam panią Kozłową, czekały na mnie przygotowane teksty, wycinanki, albo kwiaty z bibuły. Nigdy nie wracałam do domu z pustymi rękoma.  Za jej namową, te dawne pieśni zaczęłam wprowadzać do pacy z zespołami, które wtedy prowadziłam, chodzi o Zespół Cyganianki i Dziecięcy Zespół Rutka. Jeździliśmy z tym repertuarem na przeglądy, zdobywając liczne nagrody. Zespół Cyganianki do dziś w swoim repertuarze ma wiele  utworów i scenariuszy, z początków działalności zespołu. Panią Kozłową znałam kilka lat. Postrzegałam ją jako osobę bardzo otwartą, serdeczną. Chętnie dzieliła się swoją wiedzą i życiowym dorobkiem. Zależało …

Strój lasowiacki

  ,,Ni mom nic, ni mom nic, ino magierecke lypowe chodoki, lniano kamzielecke.”              Utwór ,,Ni mom nic” pochodzi z repertuaru Marii Kozłowej – przekazany Zofii Dabrowskiej w 1995 r.  Nagrany (na żywo) w 2006 r. Gra Kapela Ludowa z Gorzyc w składzie: Zofia Sędyka (Dąbrowska) i Barbara Pikus-wokal, Marian Gortych – akordeon, Stanisław Śpiewak – akordeon, wokal, Andrzej Czajka – kontrabas, wokal, Zbigniew Ziara – skrzypce, Wojciech Skawiński – klarnet 1, Paweł Spiralewicz – klarnet 2, Eugeniusz Glac – bęben.               Lasowiacy jak każda grupa etnograficzna, mieli swoje charakterystyczne stroje. Na całym obszarze regionu lasowiackiego męskie stroje niewiele od siebie się różniły, ale kobiece były dość wyraźnie zróżnicowane, dlatego wyróżnia się trzy podregiony kostiumologiczne: grębowsko – tarnobrzeski, raniżowsko – kolbuszowski i leżajski. W tych podregionach stroje różnią się  od siebie szczegółami np. wzorami haftów, kolorystyką czy nazewnictwem. Stroje Lasowiaków wywodzą się od munduru piechoty łanowej, w której służyło wielu chłopów zamieszkujących tereny puszczy, bowiem większość wsi z tego terenu należało do króla. Świadczą o …

Dawni muzykanci z okolic Tarnobrzega

,,Wydłubał  se Waluś skrzypecki cygankiem.  Wygrywa na progu wiecorem i rankiem. Dzirmolył, dzirmolył jaze sie nałucył ji tero sie bedzie po weselach włócył”. (To fragment piosenki  ułożonej przez Marię Kozłową, przekazanej mi w roku 1993.)            Dla Lasowiaków muzyka była bardzo ważna. Jeszcze do lat sześćdziesiątych XX w. można było spotkać kapele składające się z basów, skrzypiec i bębenka. Później zaczęto wprowadzać inne instrumenty takie jak klarnet, akordeon, czy trąbkę. Zawsze jednak szczególną rolę odgrywały tutaj skrzypce. Skrzypkowie cieszyli się ogromnym uznaniem, bo byli najważniejszymi muzykantami w każdej kapeli. Zdolny skrzypek potrafił wygrać tak niesamowite dźwięki, że niektórzy posądzali go o zmowę z nieczystymi siłami. Dawniej  na terenie obecnego powiatu tarnobrzeskiego było wielu świetnych skrzypków. Takich znakomitych skrzypków znałam osobiście i nawet miałam zaszczyt występować w ich towarzystwie. Mam na myśli pana Stanisława Bielę, który mieszkał w Nowej Dębie i pana Stefana Jurka z Jamnicy. Ogromnie ceniłam ich umiejętności gry na skrzypcach. Podobno w Cyganach żył kiedyś bardzo zdolny skrzypek o imieniu Szczepan, świadczą o tym materiały archiwalne, spisane przez Marię Kozłową z …

Kwiaty z bibuły

              Tradycja robienia kwiatów z bibuły związana jest ze zdobnictwem wnętrza chaty, które zdobiono głównie przy okazji świąt kościelnych, albo uroczystości rodzinnych. Na wsiach w północnej części regionu lasowiackiego tradycja ta sięga czasów drugiej połowy XIX wieku, kiedy to na ścianach zaczęto wieszać obrazy z postaciami świętych. Obrazy te przyozdabiano kwiatami z bibuły. W okolicy Tarnobrzega, kwiaty te formowane były w tzw. girlandy. Kwiaty z bibuły wykorzystywano też do przygotowania rózgi weselnej, do stroika panny młodej, do bukiecików orszaku weselnego, przyozdabiano nimi konie pod wesele, przybierano krzyże i kapliczki przydrożne, a także obrazy w kościele. Kwiatami z bibuły ozdabiano również wieńce nagrobne robione na Wszystkich Świętych z jedliny, a żeby dłużej przetrwały utrwalano je zanurzając w wosku. Najczęściej kwiaty wykonywano na wzór kwiatów żywych, były to maki, chabry, róże, chryzantemy. Na wsiach,  zwłaszcza tych odległych od miast, kwiaty z bibuły swoje zastosowanie znajdowały dość długo.  Stosunkowo od niedawna zaczęto wprowadzać sztuczne i żywe kwiaty .            Niektórzy twierdzą, że bibułkarstwo, czyli rękodzieło polegające na robieniu ozdób …

Zdobnictwo chaty lasowiackiej

         Zdobnictwo w chałupach wiejskich u Lasowiaków, datuje się od drugiej połowy XIX w., bo dopiero wtedy zaczęto wprowadzać kominy i zanikały tzw. kurne chaty. W czasach kiedy istniały zadymione chałupy, dekorowanie mijało się z celem. Jednymi z pierwszych dekoracyjnych elementów izb lasowiackich były krzyżyki i obrazy, które przyozdabiano w różnoraki sposób. W okolicy Tarnobrzega najmodniejsze było zdobienie obrazów girlandami zrobionymi z bibuły i sercami wykonanymi w formie przestrzennej, które wieszano symetrycznie po obu stronach obrazów.        Popularne było też zdobienie izby pająkami, które wykonywano na święta lub uroczystości rodzinne np. na wesele, czy chrzciny. We wsi Cygany pająki robiono ze słomy, z grochu i z bibuły. Pani Maria Kozłowa opowiadała mi, że używano też piór. Wycinanki lasowiackie wykonywane były z białego papieru i naklejano je bezpośrednio do belek na suficie lub zdobiono nimi półki. W późniejszym czasie zaczęto wykonywać tzw. malowanki, nazywane też dywanami lub makatkami. Zawieszano je nad łóżkiem, służyły jako ozdoba i jednocześnie spełniały funkcję ochronną. Najczęściej spotykanym tematem w plastyce Lasowiaków z okolic Tarnobrzega były kwiaty, …

„Ej kołem wionku!”

,,Ej kołem wionku” – warsztaty śpiewu obrzędowego   Zajęcia warsztatowe poświęcone będą nauce pieśni obrzędowych, głównie weselnych z regionu lasowiackiego i pracy nad techniką tzw. białym głosem. Region lasowiacki charakteryzuje się ogromnym bogactwem pieśni o niespotykanych gdzie indziej tekstach i ciekawej, archaicznej melodyce. Pieśni pochodzą ze zbiorów własnych prowadzącej warsztaty – Zofii Dąbrowskiej,  pozyskane podczas badań terenowych, jakie prowadziła  od 1990 roku. Są to pieśni z repertuaru legendarnej śpiewaczki Marii Kozłowej i zebrane od mieszkańców wsi z okolic Tarnobrzega. Dodatkową atrakcją dla uczestników warsztatów będzie zapoznanie z weselną plastyką obrzędową (rózga weselna, stroik panny młodej, bukieciki orszaku weselnego), zwiedzanie Izby Regionalnej im. Marii Kozłowej,  bezpośredni kontakt z mieszkańcami wsi, zajęcia w terenie.   Gdzie: Świetlica OSP we wsi Cygany, Gmina Nowa Dęba (10 km od Tarnobrzega). Prowadzenie: Zofia Dąbrowska – badaczka i kontynuatorka tradycji lasowiackich, uczennica wybitnej znawczyni   i propagatorki kultury lasowiackiej Marii Kozłowej z dawnego Machowa, założycielka Zespołu Cyganianki i Regionalnego Zespołu Dziecięcego Rutka, oba zespoły prowadziła w latach 1997- 2002. W latach 2003 – 2010 była solistką  Kapeli Ludowej, a później do 2014 …