Cygany, Ogólne, Pieśni, Plastyka, Region lasowiacki, Twórca
Pozostaw komentarz

Moja przygoda z kulturą lasowiacką

                Kiedy w 1985 roku, los rzucił mnie do miejscowości położonej  koło Tarnobrzega, nie wiedziałam nic o dawnej kulturze ludzi tam zamieszkujących. Ale już wkrótce nadarzyła się okazja, by poznać kulturę regionalną . Właśnie kończyłam Studia Podyplomowe na Wydziale Artystycznym na UMCS w Lublinie.  Na zaliczenie semestru dostałam temat pracy, który brzmiał ,,Napisz monografię twórcy ludowego z terenu swojego regionu”. Okazało się, że mieszkańcy Cygan, gdzie wówczas mieszkałam, nie mieli świadomości przynależności do regionu kulturowego i nie potrafili sprecyzować jak nazywa się region przez nich zamieszkiwany. Większość twierdziła, że to region rzeszowski. Kiedy pytałam o twórców, mówili, że takich u nich nie ma. Udałam się, więc do Tarnobrzeskiego Domu Kultury, gdzie poznałam artystę, rysownika pana Tomasza Staszewskiego, który umówił mnie z panią Marią Kozłową, wszechstronnie uzdolnioną artystką ludową, wielką miłośniczką i znawczynią kultury lasowiackiej. Tak rozpoczęła się moja przygoda z regionalizmem. Pani Maria Kozłowa była osobą z sercem na dłoni, dosłownie i w przenośni. Dosłownie, bo to ona wypromowała motyw serca lasowiackiego, a w przenośni dlatego, że była niezwykle życzliwą osobą i chętnie dzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi. Przekazała mi cały swój dorobek. Nauczyła mnie piosenek, przerysowała mi wzory haftów, pokazała jak wykonywać wycinanki i różne kwiaty z bibuły. Przez kilka lat odwiedzałam panią  Kozłową. Całymi godzinami opowiadała mi o dawnych zwyczajach i obrzędach. Zafascynowana kulturą Lasowiaków, zaczęłam gromadzić materiały. Sama rozpoczęłam badania terenowe. Pracowałam wtedy w szkole w Cyganach. Na lekcjach nawiązywałam do miejscowych zwyczajów i obrzędów. Uczniowie spisywali piosenki od swoich dziadków, zapraszaliśmy na lekcje osoby zajmujące się wykonywaniem kwiatów z bibuły, rzeźbieniem. Okazało się, że wśród mieszkańców Cygan jest całkiem sporo twórców, tylko dotychczas nie nazywano ich artystami. Za namową mojej mistrzyni -Marii Kozłowej, w roku 1997 założyłam Zespół Cyganianki dla dorosłych, a wkrótce Dziecięcy Zespół Regionalny Rutka.  Cały czas zgłębiam kulturę Lasowiaków, poznałam ich pieśni, gwarę i zwyczaje. Wrosłam w ten region. Umiejętności i wiedzę jaką przekazała mi pani Maria Kozłowa, wykorzystuję do dziś i przekazuję ją innym. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *