Cygany, Pieśni, Region lasowiacki, Twórca, Twórczość własna
Pozostaw komentarz

Archiwizacji cd.

         Postanowiłam, że w tym roku uporządkuję moje domowe archiwum dotyczące kultury lasowiackiej i utrwalę co się da, poprzez ich publikację. Tak też stopniowo czynię. Dzisiaj dokopałam się do tekstów pieśni przekazanych mi przez panią Marię Kozłową. Wiele z nich pani Kozłowa przepisywała dla mnie własnoręcznie po to, żebym podczas spotkania z nią, nie musiała tracić czasu na pisanie. Muszę tu wspomnieć, że charakter pisma miała piękny jak mało kto. Dzisiaj w dobie komputerów, nie przywiązuje się takiej uwagi do kaligrafii. Kiedy odwiedzałam panią Kozłową, czekały na mnie przygotowane teksty, wycinanki, albo kwiaty z bibuły. Nigdy nie wracałam do domu z pustymi rękoma.  Za jej namową, te dawne pieśni zaczęłam wprowadzać do pacy z zespołami, które wtedy prowadziłam, chodzi o Zespół Cyganianki i Dziecięcy Zespół Rutka. Jeździliśmy z tym repertuarem na przeglądy, zdobywając liczne nagrody. Zespół Cyganianki do dziś w swoim repertuarze ma wiele  utworów i scenariuszy, z początków działalności zespołu. Panią Kozłową znałam kilka lat. Postrzegałam ją jako osobę bardzo otwartą, serdeczną. Chętnie dzieliła się swoją wiedzą i życiowym dorobkiem. Zależało jej, by kultura Lasowiaków przetrwała. Wiem też, że ogromnie ceniła sobie taką wartość jak – prawda. Dlatego tak często wspominam tą artystkę i podkreślam jej zasługi w krzewieniu kultury regionalnej. Wracając do moich odzyskanych zbiorów, z wielkim sentymentem przeglądam te zapiski, bo w 2010 roku, podczas wielkiej powodzi, uległy całkowitemu zatopieniu. Odzyskałam je dzięki  mojej koleżance Krystynie Łącz, która z poświęceniem odszukała je w stosach zalanych książek, a później wysuszyła. Wiedziała, że na niczym wówczas tak mi nie zależało, jak właśnie na tych bezcennych zbiorach. I chociaż kartki są poplamione błotem, a w niektórych miejscach litery się rozmyły, przechowuję je jako cenne pamiątki. Dzisiaj  na nowo spisuję słowa bardzo starych pieśni, odtwarzam już zapomniane melodie. Mam  spisanych kilkadziesiąt takich perełek. Następny etap archiwizowania to odszukanie i przegląd nagrań audio i video, zarejestrowanych podczas spotkań z Marią Kozłową. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła je udostępnić  innym.

Na zdjęciach –  pani Maria Kozłowa podczas uczenia mnie swoich piosenek. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *